Uśmiechnięta kobieta z długimi prostymi włosami Uśmiechnięta kobieta z długimi prostymi włosami

Jak szybko zapuścić włosy? Co naprawdę wpływa na tempo wzrostu włosów i czy da się je zwiększyć?

Włosy rosną zwykle ok. 1-1,5 cm miesięcznie, dlatego nie da się ich znacząco zapuścić ani w tydzień, ani w 30 dni. Można jednak wspomagać ich naturalne tempo wzrostu, dbać o skórę głowy i ograniczać łamanie się włosów, tak by efekty zapuszczania były lepiej widoczne. Wyjaśniamy, co naprawdę wpływa na wzrost włosów, które domowe sposoby mają sens i jak pielęgnować włosy, żeby łatwiej przejść przez kolejne etapy zapuszczania.

Spis treści:

Jak szybko zapuścić włosy?

Od czego zależy tempo wzrostu włosów?

Jak przyspieszyć zapuszczanie włosów domowymi sposobami?

Jak zapuścić włosy z krótkich?

Dieta i suplementacja a zapuszczanie włosów

Profesjonalne zabiegi pomagające jak najszybciej zapuścić włosy

Jak zaplanować pielęgnację podczas zapuszczania włosów?

Jak zapuścić gęste włosy?

Jak szybko zapuścić włosy – fakty i mity

Jak szybko zapuścić włosy – podsumowanie

FAQ Jak szybko zapuścić włosy

 

Jak szybko zapuścić włosy?

Włosy rosną zwykle ok. 1-1,5 cm miesięcznie. Nie da się znacząco przeskoczyć biologicznego tempa wzrostu, dlatego szybkie zapuszczanie włosów polega przede wszystkim na wspomaganiu stanu skóry głowy i ochronie włosów przed łamaniem się. Można jednak zadbać o to, by ich przyrost był bardziej widoczny i nie tracił skuteczności przez kruszenie się końcówek. Przy zapuszczaniu liczy się bowiem nie tylko to, ile centymetrów włosy urosną, ale też – ile z tej długości uda się utrzymać. Dlatego jednym z najistotniejszych aspektów zapuszczania jest pielęgnacja włosów.

 

Od czego zależy tempo wzrostu włosów?

Tempo, w jakim włosy rosną, zależy przede wszystkim od pracy mieszków włosowych w skórze głowy, bo to tam powstaje nowy włos, a komórki macierzy włosa dzielą się i stopniowo wypychają łodygę włosa ponad powierzchnię skóry. Na ten proces wpływają różne czynniki:

  • genetyka – w dużej mierze decyduje o naturalnym tempie wzrostu włosów, ich strukturze, gęstości i maksymalnej długości, jaką mogą osiągnąć;
  • wiek i hormony – cykl wzrostu włosa może zmieniać się m.in. po porodzie, w okresie menopauzy, przy zmianach hormonalnych;
  • stan zdrowia i obciążenie organizmu – infekcje, przewlekły stres, niedobór snu, intensywne odchudzanie lub choroby mogą przejściowo osłabiać włosy i powodować ich nasilone wypadanie;
  • dieta i niedobory – ważne są w szczególności: białko, żelazo, cynk, witamina D, witaminy z grupy B i kwasy tłuszczowe, bo organizm potrzebuje ich do prawidłowego wzrostu włosów;
  • kondycja skóry głowy – jej podrażnienie, łuszczenie się, nadmierne przetłuszczanie albo stany zapalne mogą pogarszać warunki, w jakich pracują mieszki włosowe;
  • sezonowość – może wpływać na okresowe nasilenie wypadania włosów.

Nie na każdy z tych czynników mamy wpływ. U większości osób naturalnego tempa wzrostu nie da się zwiększyć kosmetykiem, suplementem ani inną domową metodą. Można jednak ograniczyć to, co faktycznie spowalnia tempo zapuszczania – niedobory, przeciążenie organizmu, łamanie się włosów, podrażnienie skóry głowy, chemiczne zabiegi. Dlatego zapuszczanie włosów nie polega na przyspieszeniu wzrostu, a raczej na stworzeniu takich warunków, w jakich włosy mogą rosnąć swoim normalnym tempem, nie łamiąc się po drodze.

Kobieta pokazująca pasmo swoich prostych długich włosów

Cykl wzrostu włosa – anagen, katagen i telogen

Cykl wzrostu włosa składa się z trzech głównych faz: anagenu, katagenu i telogenu. Anagen to faza aktywnego wzrostu, w której komórki w mieszku włosowym intensywnie się dzielą, a włos stopniowo się wydłuża. Katagen jest krótką fazą przejściową, gdy aktywność mieszka słabnie. Telogen zaś to faza spoczynku – po niej włos może wypaść, a mieszek przygotowuje się do rozpoczęcia kolejnego cyklu.

Najważniejsza dla zapuszczania jest długość anagenu. U części osób trwa ona kilka lat (różne źródła podają najczęściej zakres od 2 do ok. 6-8 lat), u innych może trwać krócej. To dlatego nie każdy może naturalnie zapuścić włosy do tej samej długości. Jeśli faza wzrostu jest długa, włos ma więcej czasu, by osiągnąć większą długość przed wypadnięciem. Jeśli jest krótsza, włosy mimo odpowiedniej pielęgnacji mogą zatrzymywać się na określonej długości.

Ważne jest również to, że włos rośnie z mieszka włosowego w skórze głowy, nie z końcówki. To dlatego podcinanie końców nie przyspiesza wzrostu u nasady; może jednak ułatwić zapuszczanie, jeśli usuwamy w ten sposób rozdwojone i zniszczone fragmenty włosa.

Pielęgnacja może więc wspierać skórę głowy, poprawiać wygląd włosów i ograniczać ich łamanie się, ale nie zmienia podstawowej biologii cyklu wzrostu.

 

Jak przyspieszyć zapuszczanie włosów domowymi sposobami?

Domowe metody na zapuszczanie włosów, które mają faktycznie sens, to te, które poprawiają kondycję skóry głowy i zmniejszają codzienne uszkodzenia włosów. Dobrym nawykiem jest m.in. delikatny masaż skóry głowy opuszkami palców, wykonywany przez kilka minut przed myciem albo w jego trakcie. Ruch powinien przesuwać skórę, a nie drapać ją paznokciami. Jeśli po takim masażu skóra swędzi, piecze albo szybciej się przetłuszcza, lepiej skrócić masaż lub zrobić go rzadziej.

Więcej rezerwy wymagają natomiast domowe metody popularne w internecie, takie jak wcieranie w skalp produktów spożywczych (np. wody ryżowej, kawy, oleju rycynowego, soku z czarnej rzepy, olejku rozmarynowego, kozieradki lub naparów ziołowych). Część z nich może faktycznie wywołać wrażenie świeżości skóry głowy, ułatwić masaż albo wygładzić włosy, ale nie zapewniają one szybszego wzrostu, niosą za to za sobą pewne ryzyka. Gdy są stosowane często, na podrażnioną skórę lub pod folią i ręcznikiem, łatwo o pieczenie, zaczerwienienie, łuszczenie, swędzenie czy przeciążenie włosów.

Najmniej rozsądne są z kolei domowe metody oparte na drażnieniu skóry głowy, np. wcierki z chili, cynamonu, imbiru, musztardy, spirytusu, soku z cytryny, olejków eterycznych czy kwaśnych płukanek. Mrowienie i rozgrzanie skóry nie oznaczają, że włosy zaczną szybciej rosnąć. Z podobną dawką rezerwy warto traktować mycie włosów sodą, częste płukanki z octu i domowe rollery z igłami – stosując takie metody, łatwo pogorszyć stan skóry.

Jak ograniczyć łamanie się włosów podczas zapuszczania?

Żeby ograniczyć łamanie się włosów podczas zapuszczania, trzeba zmniejszyć uszkodzenia, które skracają końce szybciej, niż włosy zdążą zauważalnie urosnąć. Duże znaczenie ma sposób mycia włosów. Szampon należy nakładać głównie na skórę głowy, bo to tam gromadzą się zanieczyszczenia i resztki kosmetyków. Włosów natomiast nie warto namydlać ani pocierać na całej długości – piana spływająca po nich podczas spłukiwania w zupełności wystarczy. Po umyciu należy używać odżywki, a końce warto zabezpieczać kosmetykiem ochronnym: kremem, serum, olejkiem albo odżywką bez spłukiwania. Takie produkty nie przyspieszą rzecz jasna pracy mieszków włosowych, ale zmniejszają szorstkość włosów, a dzięki temu ograniczą łamanie się końcówek.

Pomocne mogą się również okazać bardzo proste zmiany w traktowaniu włosów na co dzień, np. spanie na gładkiej poszewce, luźne wiązanie włosów na noc, używanie miękkich gumek bez metalowych łączeń i unikanie noszenia ciasnego kucyka wiązanego codziennie w tym samym miejscu. Ponadto przy suszeniu lepiej najpierw delikatnie odcisnąć wodę ręcznikiem (a jeszcze lepiej bawełnianą koszulką), a dopiero potem ostrożnie rozczesywać włosy, zaczynając od końców. Takie powtarzalne drobiazgi często okazują się mieć ogromne znaczenie dla kondycji włosów.

Przy problemie łamliwych włosów najbardziej problematyczne są zaś takie nawyki, jak spanie z mokrymi włosami, mocne wycieranie ich szorstkim ręcznikiem, prostowanie bez termoochrony czy prostowanie włosów gorącym narzędziem kilka razy pod rząd w tym samym miejscu. Kosmetyki mogą chronić przed dalszymi uszkodzeniami i poprawić wygląd włosów, ale nie naprawią rozdwojonych końcówek. Często lepiej je podciąć niż tracić kolejne centymetry przez kruszenie się włosów.

Portret kobiety czeszącej długie blond włosy w lustrze drewnianą szczotką

 

Jak zapuścić włosy z krótkich?

Zapuszczanie krótkich włosów najtrudniejsze jest nie na początku, ale później, na etapach przejściowych. Gdy włosy są już za długie na dawną fryzurę, a jeszcze za krótkie na nową, często zaczynają odstawać przy karku, zawijać się przy uszach, tracić kształt i trudniej je ułożyć bez mocnego stylizowania. Dlatego warto od razu zaplanować kolejne etapy, np. przejście z pixie do krótkiego boba, potem do boba za linię żuchwy, a dopiero później do włosów do ramion.

Dużym błędem jest poprawianie całej fryzury przy każdej wizycie, bo wtedy zapuszczanie może znacząco się wydłużyć. Podcinać warto głównie te fragmenty, które zaburzają kształt fryzury albo są zniszczone. Resztę lepiej zostawić w spokoju, tak by włosy miały czas przejść do kolejnego etapu długości. Przy takich krótkich i półdługich włosach pomocne bywają też miękkie opaski i spinki, lekki krem wygładzający i suszenie z kierunkiem wzrostu – pozwalają bowiem przebrnąć przez etap przejściowy bez ciągłego skracania włosów.

Czy częste strzyżenie przyspiesza wzrost włosów?

Częste strzyżenie nie przyspiesza wzrostu włosów, bo włos wyrasta z mieszka włosowego w skórze głowy, a nie z końcówki. Nożyczki nie wpływają na pracę cebulki, tempo podziałów komórkowych ani długość anagenu. Po strzyżeniu włosy mogą wprawdzie wyglądać na mocniejsze i bardziej równe, ale to efekt usunięcia zniszczonych końców, a nie szybszego wzrostu.

Podcinanie ma jednak sens, jeśli końce są rozdwojone i się łamią. Wówczas nie podcinanie ich paradoksalnie utrudnia zapuszczanie, bo uszkodzenia przemieszczają się coraz wyżej i ostatecznie trzeba ściąć więcej włosa. Jeśli jednak włosy są w dobrej kondycji, nie trzeba ich podcinać co kilka tygodni. Zniszczone końce należy usuwać wtedy, gdy zaczynają pogorszyć wygląd włosów, ale nie warto skracać zdrowej długości tylko dlatego, że „włosy po strzyżeniu szybciej rosną” – bo to nieprawda.

 

Dieta i suplementacja a zapuszczanie włosów

Dieta może być istotna przy zapuszczaniu włosów głównie wtedy, gdy organizm nie otrzymuje składników potrzebnych do prawidłowej pracy mieszków włosowych. Włosy są zbudowane głównie z keratyny, czyli białka – dlatego zbyt mała ilość białka w diecie może osłabiać ich wzrost i powodować większą łamliwość. Ważne są również: żelazo, cynk, selen, witaminy z grupy B, witamina D i kwasy omega-3, bo biorą udział m.in. w podziałach komórkowych, pracy skóry i utrzymaniu prawidłowej struktury włosa.

W jadłospisie powinny zatem regularnie pojawiać się źródła białka, np. jaja, ryby, mięso, nabiał, rośliny strączkowe lub tofu, a także produkty takie jak ryby morskie, pestki dyni, orzechy, pełnoziarniste produkty zbożowe i zielone warzywa. Przy zapuszczaniu włosów przeszkodą bywają zwłaszcza restrykcyjne diety odchudzające, długie przerwy w jedzeniu i monotonne menu, bo organizm może wtedy ograniczać mniej pilne procesy biologiczne, takie właśnie jak wzrost włosów.

Suplementacja zaś nie jest gwarancją szybszego zapuszczania włosów. Ma sens przede wszystkim wtedy, gdy występuje niedobór albo dieta nie pokrywa zapotrzebowania na konkretny składnik. Dotyczy to szczególnie żelaza i ferrytyny, witaminy D, cynku czy witamin z grupy B. Jednak przyjmowanie preparatów „na włosy” bez sprawdzenia, czego organizmowi faktycznie brakuje, może nie przynieść żadnego efektu, a w przypadku niektórych składników prowadzić nawet do nadmiaru.

Kobieta trzymająca w jednej dłoni pasmo prostych włosów, a w drugiej szczotkę

 

Profesjonalne zabiegi pomagające jak najszybciej zapuścić włosy

Profesjonalne zabiegi mogą pomóc w zapuszczaniu włosów, jeśli problemem jest osłabienie skóry głowy, nadmierne wypadanie włosów, ich przerzedzenie się albo silne zniszczenie. Nie zapewniają natychmiastowego przyrostu długości, ale mogą poprawiać warunki wzrostu albo ograniczać uszkodzenia.

Przy nadmiernym wypadaniu lub widocznym przerzedzeniu konieczna jest ocena skóry głowy, np. badanie trychologiczne lub dermatologiczne z trichoskopią. Taka diagnostyka pozwala sprawdzić, czy problem dotyczy łysienia androgenowego, telogenowego wypadania włosów, stanu zapalnego skóry głowy, łupieżu, łojotoku, niedoborów, czy jeszcze innej przyczyny. Bez tego ryzykujemy, że zdecydujemy się na zabieg, który nie zadziała na źródło problemu.

Stosunkowo częstym zabiegiem jest mezoterapia skóry głowy, która polega na podawaniu w skórę preparatów, np. składników odżywczych, peptydów bądź innych substancji używanych w gabinetach. Może być proponowana przy osłabieniu włosów i okresowym wypadaniu, ale jej efekt zależy od przyczyny problemu, liczby zabiegów i reakcji skóry. PRP, czyli osocze bogatopłytkowe, wykorzystuje materiał pobrany z krwi pacjenta i podany w skórę głowy. Najczęściej omawia się je jednak w kontekście przerzedzenia włosów i wybranych typów łysienia, a nie jako prostą metodę na szybsze zapuszczenie zdrowych włosów.

Terapia LED lub laseroterapia niskoenergetyczna również dotyczą głównie skóry głowy i mieszków włosowych. Mogą być elementem terapii przy osłabieniu wzrostu albo nadmiernym wypadaniu, ale wymagają regularności. Inny rodzaj wsparcia zapewniają zabiegi wygładzające, odbudowujące wiązania albo poprawiające elastyczność włosów po rozjaśnianiu. One nie wpływają na mieszki włosowe, ale z kolei mogą zmniejszyć łamliwość, szorstkość i plątanie, dzięki czemu łatwiej utrzymać długość podczas zapuszczania.

Jeśli włosy są zdrowe, nie wypadają nadmiernie i po prostu rosną wolniej, niż byśmy chcieli, zabiegi gabinetowe nie przeskoczą biologicznego tempa wzrostu. Jeśli jednak problemem jest nasilone wypadanie, poszerzający się przedziałek, widoczne prześwity lub przerzedzenia, łuszczenie albo świąd, profesjonalne zabiegi mogą okazać się dobrym wyjściem – najpierw trzeba jednak ustalić przyczynę problemu.

 

Jak zaplanować pielęgnację podczas zapuszczania włosów?

Przy zapuszczaniu włosów, szczególnie jeśli są osłabione i łamliwe, warto sięgać po kosmetyki wzmacniające, wygładzające i ułatwiające rozczesywanie. Do takich celów przeznaczona jest np. linia kosmetyków Garnier Fructis Grow Strong, która zawiera ekstrakt z jabłka i niacynamid. W rutynie zapuszczania sprawdza się, gdy celem jest nie tylko oczyszczenie włosów, ale też ograniczenie ich szorstkości, plątania się i łamania. Podstawą pielęgnacji powinien być szampon, odżywka i kosmetyk ochronny nakładany po myciu. Chcąc dodać do rutyny więcej kosmetyków z bogatym składem, warto stosować metodę hair cyclingu. Jest to takie planowanie etapów pielęgnacji, by cięższe kosmetyki do włosów nakładać w różne dni, a nie wszystkie naraz.

Szampon Garnier Fructis Grow Strong do włosów osłabionych

Pierwszy etap to mycie skóry głowy. Szampon powinien usuwać sebum, pot i pozostałości kosmetyków, ale nie zostawiać włosów ciężkich ani szorstkich już po spłukaniu. Przy zapuszczaniu ma to znaczenie, bo włosy po umyciu będą później rozczesywane, suszone i układane, więc im mniej się plączą, tym mniejsze ryzyko szarpania. 

Szampon Garnier Fructis Grow Strong do włosów osłabionych 

Na tym etapie polecamy szampon Garnier Fructis Grow Strong do włosów osłabionych i łamliwych. Oczyszcza włosy, zapewnia długotrwałe uczucie świeżości, aż do 10 razy mocniejsze* i odporne na wypadanie** włosy, ponadto ułatwia rozczesywanie. Dzięki temu świetnie się sprawdzi do codziennej pielęgnacji włosów podczas ich zapuszczania, szczególnie gdy szybko tracą lekkość, ale jednocześnie wymagają delikatniejszego traktowania.

* Test instrumentalny po użyciu szamponu i odżywki.
** Wypadanie z powodu łamliwości.

Odżywka Garnier Fructis Grow Strong do włosów osłabionych

Drugi etap to odżywka, którą należy nakładać po każdym myciu. Jej zadaniem jest wygładzenie włosów po szamponie i nadanie im miękkości. To szczególnie ważne przy zapuszczaniu, bo włosy osłabione i łamliwe gorzej znoszą czesanie, mogą się plątać na końcówkach i łamać podczas rozczesywania. 

Odżywka wzmacniająca do włosów osłabionych Garnier Fructis Grow Strong 

Działanie szamponu szczególnie dobrze uzupełnia odżywka do włosów osłabionych i łamliwych Garnier Fructis Grow Strong. Wzmacnia włosy nawet do 10 razy*, nadaje im blask i ułatwia rozczesywanie. Ponadto zapobiega wypadaniu spowodowanemu łamliwością, poprawia odporność włosów i przywraca im dobrą kondycję.

* Test instrumentalny po użyciu szamponu i odżywki

Krem do włosów 10w1 Garnier Fructis Grow Strong

Trzeci etap to produkt bez spłukiwania, nakładany albo po myciu, albo na suche włosy. Przy zapuszczaniu taki kosmetyk świetnie domyka rutynę, bowiem zostaje na włosach dłużej niż odżywka spłukiwana wodą i pomaga ograniczać uszkodzenia mechaniczne powstające naturalnie w ciągu dnia.

Krem do włosów 10w1 bez spłukiwania Garnier Fructis Grow Strong

Do tego celu stworzono krem do włosów 10w1 Garnier Fructis Grow Strong. Ma lekką, nieklejącą się formułę, nie obciąża włosów, nawilża, wygładza, ułatwia rozczesywanie, przywraca blask, zapobiega rozdwajaniu się końcówek i pomaga chronić włosy przed uszkodzeniami podczas czesania. To must-have przy zapuszczaniu włosów, bo przeciwdziała łamaniu się włosów i ich plątaniu się, dzięki czemu włosy mają szansę urosnąć, zanim ich końce się kruszą wskutek zniszczeń.

Kobieta na jasnym tle czesząca długie proste włosy grzebieniem

 

Jak zapuścić gęste włosy?

Gęste włosy zależą przede wszystkim od liczby mieszków włosowych, grubości pojedynczych włosów i tego, ile włosów znajduje się jednocześnie w fazie wzrostu. Kosmetyki nie tworzą nowych mieszków włosowych, więc siłą rzeczy nie zmienią genetycznie uwarunkowanej gęstości włosów. Mogą natomiast poprawić ich wygląd, dzięki czemu będą sprawiały wrażenie gęstszych.

Warto też odróżniać włosy naturalnie rzadkie od włosów, które zaczęły się przerzedzać. Jeśli od zawsze były cienkie i delikatne, można zwiększyć objętość wizualnie, poprzez dobre strzyżenie, unikanie nadmiernego cieniowania, stosowanie lekkich kosmetyków. Jeśli jednak przerzedziły się z czasem, warto ustalić, co jest przyczyną.

Zagęszczanie włosów a zapuszczanie – czym się różnią?

Zagęszczanie włosów i ich zapuszczanie to dwa różne cele. Zapuszczanie dotyczy zwiększania długości, czyli tego, o ile centymetrów włosy urosną. Zagęszczanie włosów może oznaczać optyczne zwiększenie objętości, ograniczenie ich łamania się, leczenie nadmiernego wypadania albo specjalistyczne metody maskowania przerzedzeń.

 

Jak szybko zapuścić włosy – fakty i mity

Wokół zapuszczania włosów krąży dużo obietnic, które brzmią atrakcyjnie, ale nie mają wiele wspólnego z biologią wzrostu włosa. Warto oddzielić metody, które faktycznie pomagają chronić włosy i skórę głowy, od mitów obiecujących szybki przyrost włosów bez uwzględnienia genetyki, zdrowia czy nawyków.

Mit: częste strzyżenie przyspiesza wzrost włosów.

Strzyżenie nie wpływa na mieszki włosowe, więc nie przyspiesza wzrostu u nasady. Może jedynie poprawić wygląd włosów i ograniczyć łamanie się końcówek.

Mit: szampon może zagwarantować szybki porost.

Szampon działa głównie na skórę głowy i powierzchnię włosów. Może dobrze oczyszczać, nie obciążać, ułatwiać rozczesywanie, ale nie zmienia genetycznie ustalonego tempa wzrostu włosów.

Mit: włosy da się zapuścić w tydzień albo 30 dni.

Po tygodniu różnica będzie minimalna, a w miesiąc włosy rosną zwykle o ok. 1-1,5 cm. Może to być zauważalne przy bardzo krótkiej fryzurze, ale nie oznacza spektakularnej zmiany długości.

Mit: każdy może osiągnąć takie samo tempo wzrostu.

Tempo wzrostu, długość fazy anagenu, grubość włosów i ich maksymalna długość są w dużej mierze zależne od cech indywidualnych. Dlatego dwie osoby mogą stosować podobną pielęgnację, a mimo to zapuszczać włosy w różnym tempie.

Mit: im mocniej wcierka piecze, tym lepiej działa.

Pieczenie, mrowienie albo zaczerwienienie skóry głowy nie są dowodem na skuteczniejsze pobudzenie wzrostu. Mogą oznaczać podrażnienie, zwłaszcza jeśli wcierka zawiera alkohol, olejki eteryczne, ostre przyprawy albo składniki rozgrzewające. Pobudzają one mikrokrążenie, zwiększają efektywność składników aktywnych, ale można te efekty uzyskać bez stosowania składników rozgrzewających.

Mit: olej rycynowy pogrubia włosy i przyspiesza ich wzrost.

Olej rycynowy może natłuścić włosy, zwiększyć ich połysk i ograniczyć przesuszenie końcówek, ale nie tworzy nowych mieszków włosowych ani nie pogrubia biologicznie włosa. U części osób może wręcz obciążać włosy albo utrudniać umycie skóry głowy.

Mit: biotyna działa na porost włosów u każdego.

Biotynę warto suplementować wtedy, gdy występuje jej niedobór. Przyjmowanie suplementu bez niedoboru nie musi przełożyć się na szybszy wzrost włosów.

Mit: im rzadziej myje się włosy, tym szybciej rosną.

Rzadsze mycie nie przyspiesza pracy mieszków włosowych. Skórę głowy najlepiej myć tak często, jak tego potrzebuje, bo nadmiar sebum, potu i pozostałości kosmetyków może powodować dyskomfort, świąd albo przeciążenie.

Mit: sto pociągnięć szczotką dziennie wzmacnia włosy.

Nadmierne szczotkowanie może zwiększać tarcie i łamanie się włosów, zwłaszcza jeśli są osłabione lub uszkodzone. Lepiej rozczesywać włosy tylko tyle, ile trzeba, zaczynając od końców i robiąc to bardzo delikatnie.

Mit: metoda inwersji szybko przyspiesza porost.

Metoda inwersji, czyli trzymanie głowy w dół i masowanie skóry głowy w tej pozycji, nie ma potwierdzenia jako sposób na szybszy wzrost włosów. W jej założeniu, więcej krwi przy skórze głowy ma oznaczać szybszy porost. Sęk w tym, że wzrost włosa zależy od pracy mieszków włosowych, hormonów, genetyki, odżywienia organizmu i cyklu wzrostu włosa, a nie od chwilowego napływu krwi do skóry.

 

Jak szybko zapuścić włosy – podsumowanie

Włosy rosną zwykle ok. 1-1,5 cm miesięcznie, dlatego zapuszczanie wymaga czasu i konsekwencji. Tempa tego nie da się znacząco zwiększyć żadnym kosmetykiem, suplementem ani inną domową metodą; można jednak wspierać skórę głowy, dbać o dietę, sen i regenerację oraz ograniczyć łamanie się włosów.

Największe znaczenie ma regularna pielęgnacja wzmacniająca – delikatne mycie, odżywka po każdym myciu, zabezpieczanie końców, ostrożne rozczesywanie i ograniczanie działania na włosy wysokiej temperatury. Dzięki temu mogą one rosnąć swoim naturalnym tempem, a uzyskana długość nie jest tracona poprzez kruszenie się końcówek.

Bibliografia:

  1. Block, R. (2024). Hair Supplements and Diet: Can They Make a Difference. Dermatology Times. Pobrano 17.06.2026 z: dermatologytimes.com/view/hair-supplements-and-diet-can-they-make-a-difference-
  2. Cristino, V., Zocchi, B. (2024). 9 Tips For Growing Longer Hair. Vogue. Pobrano 17.06.2026 z: vogue.com/article/grow-long-hair
  3. LeBrun, N. (2026). How Fast Does Your Hair Grow and Can You Speed It Up. Verywell Health. Pobrano 17.06.2026 z: verywellhealth.com/average-hair-growth-rate-8759522
  4. Lebsack, L. (2025). Why Your Hair Keeps Breaking—And How to Repair the Damage Fast. Byrdie. Pobrano 17.06.2026 z: byrdie.com/how-to-fix-hair-breakage-11872811
  5. Lindberg, S. (2026). How To Make Your Hair Grow Faster and Stronger. Pobrano 17.06.2026 z: healthline.com/health/what-makes-hair-grow
  6. Sinay, D. (2024). How to Grow Your Hair Faster, According to Dermatologists and Hairstylists. Glamour. Pobrano 17.06.2026 z: glamour.com/story/how-to-grow-your-hair-faster  

 

FAQ Jak szybko zapuścić włosy

Jak szybko zapuścić włosy?

Jak szybko rosną włosy?

Włosy rosną zwykle ok. 1-1,5 cm miesięcznie, choć tempo może różnić się u poszczególnych osób. Wpływają na nie m.in. genetyka, wiek, zdrowie, hormony, sposób odżywiania czy stan skóry głowy. Jednak jeśli włosy łamią się na końcach, przyrost może być mniej widoczny, nawet mimo tego, że mieszki włosowe pracują prawidłowo.

Ile czasu potrzeba, żeby zapuścić włosy do ramion?

To zależy od długości wyjściowej i tempa wzrostu. Skoro włosy rosną ok. 1-1,5 cm miesięcznie, w rok można zyskać mniej więcej 12-18 cm długości. Przy bardzo krótkiej fryzurze dojście do ramion może więc zająć kilkanaście miesięcy albo dłużej, zwłaszcza jeśli po drodze trzeba podcinać zniszczone końce.

Co zrobić, jeśli włosy przestały rosnąć?

Najczęściej oznacza to, że końcówki kruszą się mniej więcej w takim tempie, w jakim włosy przyrastają u nasady. Warto wtedy sprawdzić, co jest przyczyną ich osłabienia – może to być np. prostowanie, rozjaśnianie, spanie z mokrymi włosami, nieodpowiednia pielęgnacja. Jeśli końce rozdwajają się coraz wyżej, należy je podciąć.

Czy cienkie włosy da się zapuścić?

Tak, cienkie włosy można zapuszczać, jednak często wymagają lżejszej pielęgnacji i rozsądnego cięcia. Nie da się ich trwale pogrubić kosmetykiem, można natomiast ograniczyć łamanie się włosów, nie przeciążać ich ciężkimi produktami i dobrać długość, przy której wyglądają na grubsze i pełniejsze.

Czy wcierki pomagają szybciej zapuścić włosy?

Dobrze dobrane wcierki mogą wspierać pielęgnację skóry głowy, jeśli nie powodują podrażnienia. Nie dadzą jednak gwarancji szybkiego wzrostu. Pieczenie, mrowienie czy zaczerwienienie nie są dowodem ich skuteczności.

Czy podczas zapuszczania można myć włosy codziennie?

Można, jeśli tylko skóra głowy tego potrzebuje. Częstotliwość mycia powinna zależeć od tego, kiedy włosy zaczynają wyglądać nieświeżo.

Jak spać, żeby nie niszczyć włosów podczas ich zapuszczania?

Najlepiej nie kłaść się spać z bardzo mokrymi włosami, bo są wtedy bardziej podatne na uszkodzenia i plątanie się. Warto mieć gładką poszewkę na poduszkę i czepek na włosy lub upinać je w luźny warkocz przy użyciu miękkiej gumki.

Czy rozjaśnianie przeszkadza w zapuszczaniu włosów?

Rozjaśnianie może utrudniać zapuszczanie, bo osłabia strukturę włosa i zwiększa ryzyko zniszczenia włosów i ich łamania się. Nie oznacza to, że nie da się zapuszczać włosów po koloryzacji, jedynie trzeba wtedy mocniej pilnować pielęgnacji i ograniczania wysokiej temperatury.
Magdalena Kaczanowicz

Tekst został zweryfikowany przez mgr inż. Magdalenę Kaczanowicz

Za deklaracje marketingowe odpowiada L’Oreal Polska Sp. Z o.o.

Mgr inż. Magdalena Kaczanowicz, chemik i technolog kosmetyczny